Jeżeli myślicie, że na tym blogu będą pojawiały się tylko ciekawostki ze świata medycyny, dietetetyki, sportu lub porady jak uniknąć jedzenia tortu urodzinowego, to się grubo mylicie. Zmieniamy się dla Was, zmieniamy się, bo idziemy ciągle do przodu, zmieniamy się, bo zwiększają się Wasze potrzeby i oczekiwania.

Cztery lata temu, gdy dodałam pierwszy wpis, gdyby ktoś mi powiedział, że będę pisać o kosmetykach, bym się puknęła w głowę. Dzisiaj to robię. Dlaczego? Bo przez ten czas zrozumiałam, że nie sztuką jest zadbać o siebie stosując zdrową dietę, biegając po lesie trzy razy w tygodniu czy pilnując badań profilaktycznych i wizyt u lekarza. 
„Dbanie o siebie” powinno iść szerzej. To również szanowanie swojego ciała, swojej psychiki i pielęgnacja duszy i ciała. Duszy poprzez eliminacje stresu, dopieszczanie się i dogadzanie sobie, żeby poprawiać swoje samopoczucie, dbanie o regularny relaks i nauka radzenia sobie z konfliktowymi sytuacjami. Natomiast czymże byłoby życie bez dbania o ciało? 

Od jakiegoś czasu bardziej skupiam się na tym temacie niż kiedykolwiek (ciąża wcale nie ma z tym nic wspólnego… ciii…. ;)). Ale prawdą jest, że jeśli chcecie czuć się dobrze w swojej skórze, powinniście o nią zadbać. A łącząc relaks duchowy i pielęgnacje cielesną, macie większą szanse na sukces motywacyjny w pilnowaniu diety i konsekwentnej gimnastyce! Wiem co mówię! :) Spróbujcie! Zapiszcie się na masaż, pielęgnujcie swoje ciało a zobaczycie, że poczujecie się szczęśliwsi, pewniejsi siebie i gotowi do działania w pozostałych dziedzinach życia (w tym leczeniu insulinooporności). 

Dlaczego piszę o Sylveco? Pewnie myślicie, że dlatego, że byli Partnerami na naszej konferencji, ufundowali upominki dla uczestników itd. Oczywiście, że TAK. Oczywiście, że jest to forma współpracy jaką nawiązaliśmy. Ale chcę, żebyście wiedzieli jedną rzecz: Firmy, z którymi współpracuję, dobieram tylko tak, żeby po pierwsze oferta była zgodna i spójna z ideologią i naszą działalnością, po drugie, wybieram tylko te firmy, które sama sprawdziłam, przetestowałam i z którym usług/ produktów/ oferty korzystam. 

W produktach Sylveco zakochałam się już dawno. Przede wszystkim w samej marce Sylveco oraz Sylveco dla dzieci, które często kupuje dla mojej córki (liczę się bardzo z opinią Srokao.pl . Z racji, że nie znam się za bardzo na składach kosmetyków, nie wiele mi mówią chemiczne nazwy, dlatego gdy widzę, że Sroka pisze, że coś ma dobry skład, to temu wierzę ;). Dlatego Sylveco dla dzieci u mnie w domu nie brakuje – korzysta nie tylko moja córka ale też ja ;)). Z Biolaven nie miałam okazji niestety jeszcze korzystać (na pewno się to zmieni. A Wy korzystaliście?), natomiast jestem teraz oczarowana i w trakcie testów kolejnej marki Sylveco a mianowicie VIANEK. (Sroka pisze, że skład mają bardzo dobry, trochę marudzi na konsystencję odżywki do włosów. Sprawdzę ;) Poza tym chwali naturalny skład, co jest dla mnie ważniejsze niż konstystencja, zapach czy kolor opakowania).

VIANEK to przede wszystkim polska marka kosmetyków naturalnych, dedykowana wymagającym kobietom w każdym wieku. Urocze opakowania i design oddają naruralny, „ziołowy” charakter marki, a przyjemne logo, oddaje delikatność i subtelność. Kosmetyki VIANEK mają również przyjemny zapach (jestem miłośniczką aromaterapii, więc eksplozja zapachów pod prysznicem jest po prostu obłędna!) oraz zawierają ekstrakty polskich kwiatów i ziół z upraw ekologicznych. Zioła, które wykorzystywane są do produkcji, pochodzą z terenów czystego Podlasia (Dary Natury).

Lubicie zapach maliny, czerwonej porzeczki, gruszki, jabłka, wiśni lub brzoskwini? To właśnie one dominują w kosmetykach VIANEK.

Gdzie kupicie? W większości drogerii, w super i hipermarketach oraz w sklepach zielarskich i ekologicznych. Są to produkty łatwo dostępne. Są praktycznie wszędzie, bo jest to produkt zdecydowanie masowy.

VIANEK to sześć serii produktów, przeznaczonych do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, które wyróżniają się kolorem:
seria niebieska – nawilżająca
seria zielona – orzeźwiająca i oczyszczająca
seria pomarańczowa – odżywcza
seria czerwona – ujędrniająca i przeciwzmarszczkowa
seria różowa – relaksująca i łagodząca
seria fioletowa – kojąca i wzmacniająca

To co dla mnie osobiście jest ważne, to produkty nie są testowane na zwierzętach, nie stosuje też żadnych substancji pochodzących z martwych zwierząt.

Wśród produktów znajdziecie:
Olejki do ciała, peelingi do ciała, balsamy, żele pod prysznic, żele myjące do twarzy, kojące masła do ciała, kojące żele do higieny intymnej, wzmacniające maseczki do twarzy, serum do twarzy, kremy do twarzy na noc i na dzień, wzmacniający tonik i płyn micelarny 2w1, mleczka do demakijażu, mleczko do ciała, odżywka do włosów, krem do rąk, krem pod oczy, krem do stóp, szampon do włosów, mgiełka do twarzy, odżywczy olejek do włosów, maska do włosów, tonik-wcierka do skóry głowy.

Jak widzicie wybór jest dość szeroki. A wszystko zależy od serii, którą wybierzecie.

A cena? Jak na takie kosmetyki, to moim zdaniem nie jest wcale wysoka. Nieco wyższa od klasycznych drogeryjnych kosmetyków, ale niższa od wielu naturalnych, ekologicznych, trudno dostępnych kosmetyków. Oczywiście cena jest tematem mocno subiektywnym, bo dla jednych będzie tanio dla innych drogo. Średnio kosmetyki Vianek kosztują około 20-30 zł. 

Pamiętajcie, że jeśli chorujecie na insulinooporność, PCOS, niedoczynność , nadczynność tarczycy, Hashimoto, alergie i itp to Wasza skóra może oczekiwać specjalnej pielęgnacji. Niezależnie czy wybierzecie kosmetyki Vianek czy inne, czy będziecie wcierać sobie w stopy olej kokosowy albo oliwę z oliwek, pamiętajcie, żeby nie zaniedbać pielęgnacji swojego ciała również na zewnątrz. Nie tylko pozwoli Wam to poczuć się lepiej, ale również Wasze ciało się odwdzięczy za odpowiednią opiekę!

Więcej informacji na temat kosmetyków Vianek oraz sklep online znajdziecie na:
www.vianek.pl
www.facebook.com/vianekpl/
www.instagram.com/vianek.pl/

A Wy co sądzicie o produktach Vianek? Podzielcie się w komentarzach!

Dominika Musiałowska

Upominki od Vianek dla uczestników konferencji Insulinooporność – Problem XXI wieku, 10.06.2017 Warszawa

 

Fundacja Insulinooporność