Od dłuższego czasu planowałam napisać ten artykuł, jednak z niewiadomych dla mnie przyczyn ciągle go odkładałam. Potrzebowałam chyba jakiegoś bodźca, żeby się zmobilizować. I oto on. BODZIEC. A mianowicie NEGATYWNA EMOCJA. Wkurzenie? Chyba nie. Raczej niesmak, zażenowanie i rozczarowanie jak niektóre osoby, z tytułami, dorośli ludzie, kończący uczelnie wyższe, rzekomo cywilizowani i rzekomo „na poziomie” potrafią krzywdzić drugiego człowieka, oceniać, oczerniać, obrażać, „trollować” i zachowywać się jak rozwrzeszczana gimbaza. A to wszystko za sprawą narzędzia, które bardzo pomaga ale też szkodzi a mianowicie INTERNETU.

O co tyle krzyku?
Od ponad tygodnia na naszym fanpage (TU) organizujemy akcję ZAPYTAJ EKSPERTA, gdzie razem z doskonałymi specjalistami (endokrynolog dr Magdalena Jagiełło, dietetyk dr inż Katarzyna Kowalcze, dietetyk mgr Małgorzata Słoma) odpowiadamy na pytania pacjentów. W każdy poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek odpowiadamy na pytania, które wysyłacie mi drogą mailową. Ja odpowiadam na pytania związane z aktywnością fizyczną, dr Magda na pytania endokrynologiczne a dr Kasia i mgr Małgosia na kwestie związane z żywieniem.
Ostatnio, Małgosia Słoma odpowiedziała na pytanie dotyczące suplementacji w leczeniu insulinooporności.

Temat dość kontrowersyjny, ponieważ do tej pory raczej większość dietetyków polecała berberynę przy insulinooporności. Małgosia opierając się na badaniach klinicznych, jednak była innego zdania. Faktycznie pojawiło się kilka pytań na naszym fanpage’u, które Małgosia sprostowała, wyjaśniła i temat został zamknięty. (Wybaczcie za Paint’ową jakość. Mam nadzieję, że połapiecie się w kolejności ;) Tam gdzie jest (…) były linki do innych badań na Pubmed, nie wklejałam ich już, można je przejrzeć na fanpage’u , tak jak inne pytania i odpowiedzi pod oryginalnym postem TU).

Temat wydawałby się wyjaśniony, do czasu…

Post pojawił się na grupie HighCarb. Ok. Można podyskutować. Jednak niektóre komentarze były poniżej krytyki. Jak można w taki sposób oceniać drugiego człowieka? W dodatku śmiałkowie dyskutowali na zamkniętej grupie, za plecami autora, zamiast zwrócić się bezpośrednio do źródła z pytaniami, czyli do nas – na naszym fanpage’u, gdzie mogłybyśmy udzielać odpowiedzi. Niestety lepiej dyskutować tam gdzie nas nie ma. Tak na wszelki wypadek.

Mimo to, dołączyłyśmy do grupy i włączyłyśmy się w dyskusje. Następnie odesłałyśmy do naszego fanpage’a, gdzie Małgosia dość jasno wszystko wyjaśniła w komentantarzach (obrazek wyżej). Administrator grupy również wypowiedział się na ten temat więc wszystko wyglądało dobrze i wydawałoby się, że to koniec tematu.

Niestety nie.

Nie wiele później, pojawił się niefajny post  na fanpage’u Druga Strona Medalu.

Może byłoby to prymitywnie śmieszne dla fanów fanpage’y na tym poziomie, gdyby nie fakt, iż autor pojechał grubiej, zamieszczając komentarz personalizując o kogo chodzi i o co, narażając Małgosię na publiczny „lincz” oraz popsucie reputacji wykształconego dietetyka z ogromnym dorobkiem wiedzy akademickiej. Autor zachował się jak amator, który nie zapoznał się z tematem, nie przeczytał komentarzy na naszym profilu oraz przede wszystkim nie odezwał się osobiście ani do mnie ani do Małgosi, żeby rozwiać wątpliwości jeśli takowe miał. Zachował się po prostu jak dzieciak, naśmiewając się publicznie z człowieka, zupełnie bez podstawnie.

To nie koniec. Cóż za zbieg okoliczności, że autor Paweł Kaczmarczyk krytykuje post Małgosi, w którym Małgosia daje do zrozumienia, że branie całej torby suplementów nie ma za bardzo sensu, podczas gdy sam sprzedaje suplementyCzyżby konflikt interesów?

Komentarze pod zdjęciem były poniżej krytyki. Ponownie postanowiłyśmy pokazać swoje stanowisko w tej sprawie.

 

Ponownie komentowały osoby nie znające tematu, oceniające pochopnie, nie zapoznające się z badaniami i argumentami Małgosi. Administrator również nie raczył osobiście skontaktować się z Małgosią w sprawie swoich wątpliwości, zwalając później winę na to, że śmiał się z literówki jaka jest w pytaniu BARBARYNA, a nie BERBERYNA. To prawda. To mój błąd, który zauważyłam dopiero przy wytknięciu tego publicznie. Pytanie było wysłane bezpośrednio od pacjentki i zamieszczone w oryginalnej pisowni, bez korekty. To mój błąd, niedopatrzenie. Ale czy jest to argument, żeby nazywać Małgosię „dietetykiem, który kupił kurs na Grouponie?”. Nie sądze.

Mgr Małgosia Słoma, jest doskonałym dietetykiem klinicznym. Doktorantką Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, współzałożycielką Akademii Dietetyki Klinicznej i przede wszystkim wspaniałą osobą z ogromnym sercem, która mnóstwo swojej pracy i prywatnego czasu poświęca na pomoc i aktywną pracę w naszej Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie. Każdego dnia odpowiada na mnóstwo pytań pacjentów z insulinoopornością z naszych grup wsparcia i nie tylko, przygotowuje broszury, teksty i poradniki, które będą dostępne na naszej stronie internetowej, poprawia treści, śledzi badania, przygotowuje wpisy na bloga (m.in. o suplementacji nieco szerzej, o czym już niedługo będziecie mogli przeczytać na blogu), organizuje szkolenia, prowadzi wykłady również na naszych konferencjach i pomaga mi przygotowywać plan działania naszej Fundacji na najbliższe lata. Obecnie została Przewodniczącą powstającej właśnie Komisji Programowej Fundacji. Dlatego nie godzę się na takie komentarze i oczernianie i obrażanie osób z tak wielkim sercem! Mam nadzieję, że również poprzecie moje zdanie!

Dietetycy! Wstydźcie się! Zamiast marnować czas na internetowe hejterstwo, powinniście brać przykład z osób takich jak Małgosia! Jako założyciel Fundacji i przedstawiciel grupy pacjentów, apeluję o to, żebyście jednak zastanowili się nad swoją działalnością i „misją”. Wiem, że „Dietetyk” to zawód, Wasza praca, która ma przynosić Wam pieniądze. Ale jest to zawód, którzy ma również LECZYĆ pacjentów. Leczyć DIETĄ. Tak jak lekarz, powinien nieść ze sobą pewną misję i cel oraz chęć niesienia pomocy pacjentom. Przykro jest czytać komentarze na poziomie niewychowanego, wulgarnego dzieciaka a później widzieć taką osobę w gabinecie przyjmującą pacjentów. A gdzie odpowiedzialność? Jakiś POZIOM? Ja wiem, że jesteśmy tylko ludźmi, ale może warto się jednak zastanowić nad swoją postawą i tym co sobą reprezentujemy. A jeśli jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, to pracujmy nad tym by być po prostu ludźmi dobrymi.

Po tym co napisała Małgosia, widać było, że nie spodobało się to przede wszystkim producentom suplementów, osobom sprzedającym suplementy oraz „ambasadorom marek” promujących odżywki, suplementy itp. Autor fanpage’a Druga Strona Medalu wystawił Małgosię niesłusznie na pośmiewisko w związku z kontrowersyjną opinią na temat berberyny. Dlaczego? Zakładam, że dotychczasowe pozytywne opinie na temat jej działania z pewnością zwiększały zyski. Niestety każdy negatywny komentarz może godzić w czyjś biznes. A opinia Małgosi rozeszła się szerokim echem i wywołała wiele niewygodnych dla pewnych osób dyskusji. Tak czy siak, Małgosia się nie poddaje i właśnie obszerny post na temat suplementacji na naszego bloga szykuje! ;) To dopiero Wam się moi Drodzy, nie spodoba!

Drodzy Pacjenci! Na buractwo, chamstwo i trolling jestem uczulona jak mało kto. Możecie być pewni, że nasza Fundacja NIGDY nie będzie polecała pseudofachowców, pseudodietetyków i pseudospecjalistów, którzy nic sobą nie reprezentują. Dokładamy wszelkich starań, żeby współpracować ze specjalistami, którzy nie tylko posiadają odpowiednią wiedzę, ale również są dobrymi ludźmi na odpowiednim poziomie.

Żeby z jeszcze czystszym sumieniem móc polecać Wam odpowiednich specjalistów, nasza Fundacja przygotowuje właśnie szkolenia dla dietetyków, które rozpoczniemy już od października. Całodniowe szkolenie, zakończy się otrzymaniem certyfikatu z oznaczeniem „Specjalista przyjazny insulinoopornym„. Oczywiście nie wystarczy „przesiedzieć” szkolenia. Należy wykonać ćwiczenia praktyczne oraz zdać egzamin końcowy. Lista specjalistów, którzy pozytywnie ukończą egzamin oraz otrzymają certyfikat, będzie dostępna na naszej stronie internetowej. Dzięki temu będziecie mieli pewność, że traficie do specjalisty, który wie czym jest insulinooporność i jak ją leczyć.

Zapraszam do śledzenia naszej akcji Zapytaj Eksperta oraz do zadawania pytań. Wystarczy wysłać pytanie na adres dominika@insulinoopornosc.com w tytule wpisać ZAPYTAJ EKSPERTA.
Zaznaczam,żeby pytania były bardziej ogólne, niż indywidualne. Indywidualne przypadki analizowane są w gabinecie.

p.s. Dziękujemy za Wasze wiadomości na priv, ciepłe słowa, opinie, podziękowania i historie! To tylko utwierdza nas w przekonaniu, że to co robimy jest słuszne i warto robić to dalej :) . Mam nadzieję, że ta sytuacja da wielu osobom do myślenia, zarówno pacjentom – pozwoli wybierać lepszych specjalistów dla siebie, i specjalistom – żeby reprezentować sobą coś więcej i zamiast „kręcić bekę w sieci” skupić się na merytorycznej dyskusji i zgłębianiu swojej wiedzy.

p.s.2 Paweł Kaczmarczyk wysłał mi wiadomość prywatną, że zgodnie z moją prośbą post usunie. Usunął grafikę z wizerunkiem Małgosi oraz nasze komentarze, a główny post zostawił. Poprosiłam go o oficjalne przeproszenie Małgosi na swoim profilu i „oczyszczenie” tematu, niestety na razie się nie doczekałam. Mam nadzieję, że Paweł ma chociaż odrobinę rozsądku i jakieś minimum kultury i że jednak moją prośbę spełni. Pawle, trzymam za Ciebie kciuki! 

Dominika Musiałowska

Fundacja Insulinooporność