Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

Gdy na początku lat 90-tych zachłysnęliśmy się łatwo dostępnymi dobrami konsumpcyjnymi, ponosząc tego konsekwencję zdrowotne w późniejszych dekadach, organizacje zdrowotne na całym świecie zaczęły bić na alarm. Dramatycznie wzrosła liczba zachorowań na choroby dietozależne, pojawiały się kolejne doniesienia na temat szkodliwości przetworzonej żywności, cukru, siedzącego trybu życia. Środowisko żywieniowe ciągle szukało idealnych diet, które pomogą zatrzymać falę otyłości, chorób serca, nowotworów, cukrzycy i ich skutków.
Przerażająco wzrosła liczba osób cierpiących z powodu insulinooporności, PCOS, chorób tarczycy, chorób autoimmunologicznych, neurodegradacyjnych, coraz więcej par cierpi z powodu niepłodności… Przyczyn jest wiele, jednak najczęściej winę zrzuca się na NIEZDROWY STYL ŻYCIA.

Środowiska naukowe, medyczne i żywieniowe na całym świecie są zgodne, że żeby zachować zdrowie należy prowadzić ZDROWY STYL ŻYCIA, czyli zdrową dietę z eliminacją przetworzonej żywności bogatej w cukier, codzienną aktywność fizyczną, eliminować stres oraz pamiętać o regularnych badaniach profilaktycznych.

Ten kierunek jest bardzo na rękę branży „fit & health food”, która osiąga swój renesans. Wysportowane modelki krzyczące do nas z okładek kolorowych czasopism na temat kolejnej diety cud, wyretuszowani w Photoshopie celebryci polecający tuziny suplementów na odchudzanie, reklamy w telewizji mówiące, że żeby być szczęśliwym to trzeba być zdrowym i szczupłym oraz tysiące blogów, stron, portali, for internetowych i internetowych „autorytetów” trąbiących na temat zdrowego stylu życia aż do przesady.

Czytając portale społecznościowe możemy natknąć się na artykuły i informacje o tym, że żeby być zdrowym należy unikać cukru, konserwantów, że gluten zabija a nabiał powoduje raka, że w Hashimoto brokuły i kalafior totalnie zakazane, że rośliny strączkowe są niebezpieczne dla zdrowia, że fistaszki to najgorsze co może być, że warzywa i owoce mimo, że niby zdrowe, to jednak niezdrowe, bo pryskane i pozbawione wartości odżywczych, że jak woda to tylko taka do której można mówić, bo wtedy „jest bardziej odżywcza (?!), że z jednej strony mięso niezdrowe, bo powoduje raka, jest wypakowane hormonami i innymi szkodliwościami z drugiej strony, należy jeść je kilogramami, bo w dobie mody na dietę PALEO nie wolno nic innego tylko mięso i 100 jajek tygodniowo, że powietrze zanieczyszczone smogiem i w sumie dieta nie ma znaczenia, bo i tak wszyscy umrzemy na raka z powodu zanieczyszczeń środowiska, że szczepionki powodują autyzm i największe krzywdy tego świata…. Takich NIEPRAWDZIWYCH lub NACIĄGANYCH i NADINTERPRETOWANYCH informacji w internecie i kolorowych gazetach możemy znaleźć MNÓSTWO! Nieprawdziwe informacje szerzą znane osoby ze świata mediów, blogerzy a nawet lekarze czy dietetycy. Pomijając, że sieje to zbędny zamęt i ciężko znaleźć wiarygodne źródła informacji to niesie to ze sobą inne poważne zagrożenie….

PANIKĘ. Panikę z powodu własnego zdrowia. Czasami to zainteresowanie zdrowym stylem życia przeradza się w niezdrową obsesje, która paradoksalnie niszczy nasze zdrowie i życie.
Zarówno osoby, które szukają informacji na temat zdrowia, ponieważ chcą uniknąć chorób jak i osoby, które borykają się z problemami zdrowotnymi i chcą zmienić swoje życie, mogą wpaść w sidła ORTOREKSJI.

Przytoczę Wam historię wielu insulinoopornych z którymi miałam kontakt w ciągu ostatnich 5lat odkąd prowadzę projekt Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz nasze grupy wsparcia. Zwykle takie osoby trafiają na tego bloga, na grupy wsparcia na Facebooku lub fanpage. Trafiają też na mnóstwo innych stron, blogów i artykułów na portalach internetowych. I zaczynają stosować dietę. Przeważnie jest to dieta o niskim indeksie glikemicznym, eliminują z diety słodycze i słodkie napoje, ograniczają używki. Lekarz przepisuje metforminę i waga spada. HURRA! EUFORIA! :) Wyznaczyliśmy sobie cel, żeby schudnąć 10 kg bo tyle mamy nadwagi. Chudniemy 10 kg, w między czasie zaczynamy codziennie chodzić na spacery, nordic walking, czy od czasu do czasu truchtać. Zaczynamy czuć się lepiej bez śmieciowego jedzenia i coraz bardziej wkręcamy się w „internetowy zdrowy świat”. Ślepo patrzymy w tabelki z indeksem glikemicznym (czyt. Nie patrz ślepo w Indeks glikemiczny!) wystrzegając się nawet najmniejszego kawałeczka gotowanej marchewki w zupie (paradoksalnie gotowana marchewka nie ma wcale wysokiego IG. Czytaj o tym tutaj). Niezdrowe jedzenie zaczyna być dla nas czymś odrażającym a wręcz przerażającym! Tylko zaraz… z czasem na pozór zdrowe produkty też stają się w naszym odczuciu niezdrowe!

Z diety eliminowane zostają kolejne ZDROWE produkty, ponieważ przeczytaliśmy, że mogłyby z jakiegoś powodu nam zaszkodzić. Zaczynamy się bać owoców (bo dużo cukru), mięsa (bo antybiotyki), nabiału (bo niby szkodliwy), glutenu (bo też niby szkodliwy), papryki i brokułów (bo mam Hashimoto), ryb (bo rtęć), innych warzyw (bo pestycydy) i nagle okazuje się, że nasze MENU ogranicza się zaledwie do kilku produktów, które i tak zaczynają również nas stresować. Jemy coraz mniej, stajemy się coraz słabsi a dieta staje się bardzo niedoborowa.

To może być początek ORTOREKSJI.

Ortoreksja to zaburzenie łaknienia polegające na unikaniu określonych grup produktów z obawy, że mogą być niezdrowe. Nie jest sklasyfikowana jako jednostka chorobowa (w przeciwieństwie do anoreksji czy bulimii) ale zaliczana jest do grupy „zaburzeń odżywiania się”. Osoby dotknięte ortoreksją charakteryzują się przesadną dbałością o jakość diety. Zdrowa dieta staje się swego rodzaju obsesją. Chorzy nałogowo czytają etykiety i wyszukują informacji na temat danych składników i ich walorów zdrowotnych.

SKUTKI ORTOREKSJI mogą być dramatyczne. Począwszy od niedoborów składników odżywczych co może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych (problemy ze skórą, włosami, krwawienie dziąseł, wypadanie zębów, problemy z oczami, tarczycą, niepłodność, zaburzenia metaboliczne, zaburzenia pracy serca, osteoporoza, zaburzenia jelitowe i inne), po rozwój innych zaburzeń odżywiania się i zaburzeń psychicznych takich jak anoreksja, bulimia, depresja, stany lękowe itp. W skrajnych przypadkach taka osoba może doprowadzić się nawet do stanu zagrożenia życia.

LECZENIE ORTOREKSJI polega przede wszystkim na psychoterapii. Błędem jest myślenie, że ortoreksje można wyleczyć inną dietą. Zaburzenia odżywiania się to z jednej strony problemy związane z żywieniem, z drugiej strony paradoksalnie to nie głównie jedzenie jest problemem. Jedzenie jest tutaj narzędziem, które przykrywa co do dzieje się „w środku”. Zaburzenia odżywiania się to „choroby duszy” i tylko skuteczna psychoterapia może pomóc z nimi wygrać.

Jako Fundacja staramy się pomagać nie tylko osobom, które chorują na insulinooporność. Staramy się pomóc również od strony psychologicznej, kierując osoby potrzebujące do odpowiednich specjalistów. Czasami gdy widzimy na grupach wsparcia niezdrowe zachowania, staramy się interweniować, żeby pomóc takim osobom otrzymać odpowiednie wsparcie.

Jeśli czujesz, że ten problem również Ciebie dotyczy albo obawiasz się, ze może dotyczyć Twoich bliskich, napisz: dominika@Insulinoopornosc.com . Spróbujemy Ci pomóc!

 

Fundacja Insulinooporność