Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

Na sportowej mapie Warszawy już niebawem pojawi się nowe wyjątkowe miejsce, w dodatku szczególnie polecane osobom z insulinoopornością. Mowa o MO Gym, czyli o miejscu, które stworzył team TheMO czyli Ola i Michał.

Ola jest instruktorką fitness i Les Mills, trenerem personalnym z uprawieniami CF lvl1 i CF gymnastics, instruktorką i wice mistrzynią świata kettlebells liftingu oraz miłośniczką jogi i bodyartu.
Michał jest instruktorem kulturystyki i trenerem personalnym, posiada uprawienia CF lvl1, CF gymnastics, jest również instruktorem kettlebells lifftingu i podnoszenia ciężarów.

Brzmi strasznie? ;) Zdecydowanie NIE! Co mają wspólnego trenerzy personalni z insulinoopornością i dlaczego akurat polecamy MO Gym insulinoopornym? Zapraszam do lektury wywiadu ze współzałożycielką MOGym, Olą Łabędź, która sama jest pacjentką z insulinoopornością:

28 września odbędzie się otwarcie Waszego „dziecka” – MO Gym. Czym tak naprawdę jest MO Gym? To tylko siłownia?
Ola Łabędź: MO Gym to ludzie, profesjonaliści i pasjonaci. To nie osiedlowa siłowania czy sieciowy klub fitness, to miejsce z nowym, świadomym wymiarem kultury fizycznej.  To projekt dedykowany promowaniu trwałych zmian w stylu życia – by było zdrowe, aktywne i satysfakcjonujące – na długie lata. Pomagamy odzyskać sprawność, zdrowo się odżywiać, bezpiecznie trenować i czuć się dobrze w swojej skórze. 1 stycznia 2017 roku napisaliśmy, że realizacja marzeń wymaga wyjścia poza to co bezpieczne, znane, miłe i przytulne. I że będziemy pokazywać jak to robimy. I pokazujemy. Materializujemy Nasze marzenia. Choć wymaga to ogromnych nakładów pracy, emocji, czasu i dyscypliny, ale wiemy, że warto. 


Co wyróżnia Was spośród innych klubów fitness i siłowni?
Ola Łabędź: Brak tłoku, przez limitowaną liczbę członkostw, a także brak kart Multisport i innych. Kadra starannie dobranych trenerów, pasjonatów i profesjonalistów w każdym calu, z którymi mamy wspólną ideologię. Praca przez edukację, ponieważ chcemy aby Nasi klubowicze stawali się bogatsi o Naszą wiedzę i doświadczenia. Funkcjonalność powierzchni – wiedzieliśmy jak powinno wyglądać miejsce w którym komfortowo się ćwiczy i takie stworzyliśmy od podstaw. Pojemna szafka, aby już nigdy nikt nie musiał wciskać na siłę torby treningowej, koszuli i butów. 
Myślę, że mogłabym tak jeszcze wymieniać, ale lepiej przyjść, zobaczyć i porozmawiać z Nami :) 

Teraz chciałabym zapytać trochę o Was – twórców tego przedsięwzięcia. Razem z Michałem tworzycie the MO od kilku lat. Skąd pomysł na taki projekt? Jak to się zaczęło?
Ola Łabędź: Haha, mówi się, że nic się nie dzieje z przypadku. Zawód trenera jest pracą, w której jest się samym sobie sterem i okrętem, a ja czuję się dużo lepiej w zespole. Chciałam pracować w parze i szukałam trenera do stworzenia duetu na wysokim poziomie, jednak wszystkie próby kończyły się niepowodzeniem. Poznaliśmy się z Michałem na siłowni na której ja pracowałam a on był klubowiczem, który notorycznie poprawiał innych trenerów. W pewnym momencie miałam stracha czy nie podejdzie do mnie i nie będzie poprawiał mojego podopiecznego jak z nim pracuję. Wymienialiśmy się doświadczeniami i rozpoczęliśmy wspólne treningi, bo w dwójkę inna motywacja i lepsze osiągi. Michał wspierał mnie w przygotowaniach do zawodów Kettlebell lifting na arenie międzynarodowej i na samych startach, dzięki niemu po pewnych porażkach chciało mi się dalej. Pewnego dnia spytałam czy nie chciałby prowadzić treningów razem ze mną, odpowiedział OK spróbujmy. Jak się zaczęło to się nie skończyło. Projekt rósł w siłę. Pracowaliśmy nad grafiką, stroną i innymi materiałami, opracowaliśmy całą drogę, którą będziemy iść. Tak właśnie jesteśmy w miejscu, w którym otwieramy swój klub, ponieważ w między czasie okazało się, że marzenia też mamy wspólne.
Czy będą z Wami współpracować inni trenerzy? Kogo będzie można spotkać na Przasnyskiej?
Ola Łabędź: Oczywiście. Przeprowadziłam kilkadziesiąt spotkań z różnymi trenerami, wcześniej przeprowadzając wywiad środowiskowy zdobywając informacje jak pracują. Do współpracy zaprosiliśmy Asię Jaworską i Marka Podgórskiego z 200% Formy [przyp. Asia i Marek również współpracują z naszą Fundacją], Adriana Zachczewskiego, Martę Brus, Krzysztofa Wawer, Mateusza Nowickiego i kilku innych, których potwierdzę za jakiś czas.
W MO Gym będziesz prowadziła m.in.  treningi dla osób chorujących na inulinooporność. Jak będą wyglądały zajęcia?
Ola Łabędź: Zajęcia dla insulinoopornych będą dostosowane do poziomu każdej uczestniczki i uczestnika (podejście prawie indywidualne na zajęciach grupowych). Zajęcia będą bazować na treningach interwałowych, których celem jest uwrażliwianie tkanek na insulinę. Interwał lub znany również jako HIIT (High intensity interval trening) jest aktywnością bazującą na wysokiej intensywności. Każdy z uczestników będzie miał dokładnie dobrane ćwiczenia do swoich możliwości czy masy ciała. W przeciwieństwie do standardowo dostępnego treningu HIIT, u nas w klubie nie znajdziemy w nim żadnych zewnętrznych obciążeń. Uczestnicy będą pracować tylko na masie własnego ciała. Dla niektórych uzyskanie dość wysokiego tętna po 30 sekundach pracy będzie po samym marszu w miejscu a dla innych po „padnij – powstań” lub po przysiadzie z wyskokiem do góry. Trening ten będzie prowadzony na różnych protokołach 30 sekund pracy/30 sekund przerwy, 30 sekund pracy/minuta przerwy, 30 sekund pracy/1,5 minuty przerwy itp. 

Czy każdy z insulinoopornością może uczestniczyć w zajęciach?
Ola Łabędź: Tak, ponieważ mam zamiar znać każdy przypadek od podszewki. Oczywiście, mowa o wszystkich osobach, które zgodnie z opinią lekarza, nie mają przeciwwskazań do wykonywania ćwiczeń fizycznych.

Czemu akurat insulinooporność? Skąd u Ciebie zaintresowanie tym tematem?
Ola Łabędź: Sama stawiam czoła insulinooporności. Gdy została mi postawiona diagnoza ponad 2 lata temu, był to dla mnie pewnego rodzaju cios w plecy. Już jako 12-latka miałam wyniki dużo gorsze, ale lekarze nie potrafili określić przyczyny tego stanu. Nie wiedziałam jak mam opanować ciągle pędzące w górę kilogramy, jak jeść, jak ćwiczyć, generalnie jak żyć. W tym wszystkim zabrakło mi jednej i najważniejszej rzeczy – pomocy. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i prowadzić się sama. Nikt nie potrafił odpowiedzieć na moje skomplikowane pytania. Dzięki temu, że nauka człowieka w las nie poszła mogłam wejść głębiej w badania oraz artykuły naukowe i poskładać wszystkie puzzle. Tak poprawiłam parametry krwi, odstawiłam leki i czuję się świetnie. Moim celem jest podanie ręki wszystkim tym, którzy tak samo błąkają się jak ja nie tak dawno temu. 

Jakie jeszcze atrakcje i formy działalności przewidujecie w MO gym?
Ola Łabędź: W MO Gym będzie można znaleźć całą gamę zajęć od zajęć dla insulinoopornych po bodyART, deepWORK, MO in shape, HIIT a nawet cross korpo czy mobility&stability. Dodatkowo przewidujemy niedzielną edukację żywieniową i treningową w MO Academy. Wspólpracujemy również z innymi dietetykami oraz fizjoterapeutami, zatem nasze podejście jest kompleksowe. A co w przyszłości? Będziemy słuchać ludzi  :)

Czy współpracujecie lub planujecie nawiązać współpracę z dietetykami czy wolicie skupiać się na jednak bardziej na aktywności fizycznej?
Ola Łabędź: Aktywność fizyczna to nasza kolebka, ale z dietetykami już współpracujemy. Nie od dziś wiadomo, że połączenie zbilansowanego żywienia i odpowiedniej aktywności daje najlepsze rezultaty. 

Czy będziecie działać tylko na Przasnyskiej? Gdzie można Was jeszcze spotkać?
Ola Łabędź: MO gym na Przasnyskiej to Nasze pierwsze, ale nie mówimy że ostatnie miejsce. Już niebawem będzie nas można spotkać w każdym domu przy użyciu komputera :) 
 
Dziękuję za przesympatyczny wywiad i gratuluję inicjatywy, która mam nadzieję przerodzi się w sukces! Życzę Wam, żebyście już niedługo, rozpoczynając swoją działalność, mogli poczuć satysfakcję z ogromnego zadowolenia swoich klientów wynikającej z Waszej ciężkiej pracy i zaangażowania. MO Gym zapowiada się obiecująco, więc trzymam mocno kciuki!
MO Gym jest miejscem szczególnie ważnym dla naszej Fundacji, nie tylko dlatego, że będą odbywały się tam treningi dla insulinoopornych, ale również dlatego, że właśnie tam, będą odbywały się nasze szkolenia dla dietetyków SOIT – School Of Insulinresistance Therapy. Zaczynamy już 13 pażdziernika. Szczegóły TU. Zapraszamy serdecznie!
Już w najbliższy czwartek – 28 września o godzinie 19.00 – wielkie otwarcie MO Gym! My tam będziemy, przyjdźcie więc i Wy ;) Więcej informacji TU.
A dzień później – 29 września o godzinie 18.00 – zapraszam do Empiku w CH Arkadia, gdzie odbędzie się spotkanie autorskie oraz promocja mojej książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie. Podczas spotkania będę opowiadać o insulinooporności, o życiu pacjenta z insulinoopornością a moimi gośćmi specjalnymi będą dr n.med. Maciej Jędrzejowski, mgr Magdalena Makarowska oraz mgr Paweł Musiałowski. Zapraszam serdecznie! Więcej informacji TU
Do zobaczenia!
Rozmawiała: Dominika Musiałowska

Fundacja Insulinooporność